Krótko i na temat. Cytat z wypowiedzi na wiecu wyborczym Jarosława Kaczyńskiego w Sosnowcu padłu następujące słowa:

"W mieście urodzenia Edwarda Gierka, w latach 70. pierwszego sekretarza KC PZPR, Kaczyński walczył o lewicowych wyborców. - Choć był komunistą, to był komunistą patriotą - mówił o Gierku. I wspominał: - Opozycję jakoś tam tolerował, a nie zamykał. Śmiano się z tego 10. miejsca na świecie [PRL miała być 10. potęgą gospodarczą świata], a ja się nie śmiałem. Wiedziałem, że to nieprawda, ale uważałem, że to zdrowa ambicja. Miał nawet ambicje dalej idące, takie mocarstwowe. Uważam to za dobre."

Czy Pan Prezes zapomniał może o Radomiu i Ursusie oraz o tym że "mocarstwowość" była tylko w propagandzie rządowej, a tak naprawde Gierek zaciągał kredyty na Zachodzie, przeznaczając je na konsumpcję i był uległy względem Moskwy.